Przejdź do treści
Bezpłatnie · 30 minKonsultacja →
05 Cennik Ceny i pakiety 07 O mnie Kim jestem, jak pracuję
Tom Goldman · piszesz bezpośrednio do mnie
01 Usługi
Nie wiesz, od czego zacząć?Krótki quiz, 1 minuta. Podpowiem, co da Ci klientów najszybciej.→
02 Branże Wszystko →
03 Miasta Wszystko →
194miast i gmin 37do 40 km od Żywca 98dalej, przez Zoom
Na miejscu w okolicy Żywca, z resztą Polski online
04 Realizacje Wszystko →
06 Wiedza Wszystko →
Strategia · rynek i konkurenci

Analiza
konkurencji

Analiza konkurencji odpowiada na pytanie, które zadaje sobie każdy klient: dlaczego mam wybrać tę firmę, a nie tamtą? Sprawdzam, kogo widzi Twój klient w Google, Mapach i reklamach, i gdzie jest miejsce dla Ciebie.

Bezpłatnie: 30 minut rozmowy, plan działań i widełki cenowe na piśmie.

F0103Подстраница «Analiza konkurencji» (/strategia-marketingowa/analiza-konkurencji/), компактный первый экран
Co porównuję

Siedem miejsc, w których
wygrywa konkurencja

Patrzę oczami klienta, który właśnie szuka usługi i ma otwarte trzy karty w przeglądarce.

Wyniki Google i Mapy

Kto jest w pierwszej trójce na frazy, którymi szukają klienci, i co sprawia, że tam jest.

Reklamy

Aktywne reklamy konkurentów z Biblioteki reklam Meta i Centrum przejrzystości reklam Google: obietnice, oferty i jak długo je powtarzają.

Oferta i ceny

Co jest w pakietach, czy cena jest na stronie, jakie są warunki, terminy i dodatki.

Opinie

Za co klienci chwalą konkurentów, a na co narzekają. Skargi na konkurencję to gotowe argumenty dla Ciebie.

Strona

Jak szybko klient znajduje cenę, telefon i formularz oraz jak strona wygląda na smartfonie.

Social media

Gdzie konkurenci są aktywni naprawdę, a gdzie mają tylko profil z ostatnim postem sprzed roku.

Siła marki

Czy klienci wpisują w Google nazwę konkurenta, a nie tylko usługę. To znak, że ma stałą bazę i polecenia.

Jak to wygląda

Twoja strona
idzie w górę

Pozycjonowanie to praca krok po kroku: treści, technika i linki. Strona zbiera ruch bez płacenia za kliknięcia.

  • Frazy, które wpisują klienci
  • Treści pod konkretne usługi
  • Pozycje sprawdzane co miesiąc
Analiza konkurencji: przykład

Tak wygląda
tabela z analizy

Przykładowe dane dla firmy usługowej z mniejszego miasta. W prawdziwej analizie zamiast Firmy A i B są nazwy Twoich konkurentów.

Twoja firmaFirma AFirma B
Miejsce w Mapach na „usługa + miasto”Poza pierwszą trójką1. miejsce3. miejsce
Opinie w Google4,6 · 18 opinii4,8 · 140 opinii4,1 · 35 opinii
Cena na stronieBrakOd 150 złBrak
Aktywne reklamyBrakGoogle, od wielu miesięcyFacebook, sezonowo
RezerwacjaTylko telefonFormularz i kalendarzTylko telefon
Co z tego wynikaPriorytet: opinie i cena na stronieSilny lider: nie walcz ceną, tylko specjalizacjąSłabe opinie: szansa na lepszą obsługę
FOTO T007
Jak pracuję

Od listy rywali
do planu wyróżnienia

Nie szukam, co skopiować od lidera. Szukam miejsca, którego nikt jeszcze nie zajął.

01

Lista

5–10 firm, które widzi klient, a nie tylko te, o których myślisz Ty

02

Dane

Google, Mapy, reklamy, ceny, opinie, strony i social media

03

Tabela

Wszystko w jednym porównaniu, bez lania wody

04

Wnioski

Gdzie jest luka: cena, szybkość, specjalizacja, obsługa

05

Plan

Propozycja wartości i kanały, w których możesz wygrać

Cena

Ile to
kosztuje

Ceny średnie i końcowe. Nie jestem płatnikiem VAT.

■ W audycie i strategii[01]
1100 zł

Analiza konkurencji jako część pełnego planu marketingu.

  • 5–10 konkurentów z Google, Map i reklam
  • Tabela porównawcza
  • Wnioski i luka do zajęcia
  • Propozycja wartości i kanały
  • Omówienie na Zoomie
Zamów strategię→
Sesja o konkurencji[02]
300 zł / godz.

Razem przeglądamy rywali na ekranie i od razu rozmawiamy o wnioskach.

  • Pierwsze 30 minut bezpłatnie
  • Dobra na szybką decyzję
  • Zoom albo WhatsApp
Umów sesję→
Samą analizę, na przykład dla kilku miast albo przed wejściem z usługą do nowego regionu, wyceniam indywidualnie po krótkiej rozmowie.

Jak zrobić analizę konkurencji

Prostą wersję zrobisz samodzielnie w jedno popołudnie, jeśli trzymasz się metody. Zacznij od klienta, a nie od firm, które znasz z lokalnej gazety albo z rozmów w branży:

  1. Wpisz w Google trzy, cztery frazy, którymi szukają Twoi klienci, na przykład „usługa + miasto”, „usługa cena”, „usługa opinie”. Zapisz firmy, które widzisz w reklamach, w Mapach i w wynikach.
  2. Otwórz ich strony na telefonie. Sprawdź, po ilu sekundach wiesz, co robią, za ile i jak się z nimi skontaktować.
  3. Przeczytaj ostatnie opinie w Google, szczególnie te na jedną, dwie i trzy gwiazdki. Wypisz, na co narzekają klienci.
  4. Zajrzyj do Biblioteki reklam Meta i do Centrum przejrzystości reklam Google. Zobaczysz, jakie reklamy konkurenci emitują teraz i od kiedy.
  5. Wszystko wpisz do jednej tabeli, a na końcu dodaj wiersz „co z tego wynika dla mnie”.

Ostatni krok jest najważniejszy i najczęściej pomijany. Tabela bez wniosków to tylko ciekawostka. Pełną instrukcję z szablonem opisałem w poradniku jak zrobić analizę konkurencji.

Kogo uznać za konkurenta

Konkurentem jest każdy, do kogo może trafić Twój klient zamiast do Ciebie. Zwykle to firmy z tą samą usługą, ale nie tylko. Pizzeria konkuruje z innymi lokalami, ale też z aplikacjami do zamawiania jedzenia. Firma remontowa konkuruje z ekipami z ogłoszeń i z klientem, który postanowi zrobić łazienkę sam. Gabinet konkuruje z placówką w większym mieście, do której pacjent dojedzie w pół godziny.

Dlatego w analizie dzielę rywali na dwie grupy. Bezpośredni to firmy z tą samą ofertą w Twoim zasięgu. Pośredni to inne sposoby rozwiązania tego samego problemu. Z pierwszymi walczysz o miejsce w Google i Mapach, z drugimi o przekonanie klienta, że w ogóle warto zapłacić fachowcowi.

Analiza konkurencji online: skąd biorę dane

Badanie konkurencji w internecie opiera się wyłącznie na danych publicznych. Z wyszukiwarki i Map widzę, kto jest widoczny i na jakie frazy. Z bibliotek reklam widzę treść kampanii i to, jak długo działają, choć nie widzę budżetów. Z Planera słów kluczowych Google szacuję, ile osób szuka danej usługi w regionie. Z opinii dowiaduję się, co klienci cenią, a co ich irytuje. Do tego dochodzą strony, cenniki i profile w social media, czyli wszystko, co klient sam zobaczy, zanim zadzwoni.

Analiza rynku w praktyce małej firmy

W dużej firmie analiza rynku to raporty branżowe za tysiące złotych. W małej wystarczą trzy pytania: ilu ludzi szuka usługi w Twoim zasięgu, czy popyt rośnie, czy spada, i czy jest sezonowy. Odpowiedzi dają Planer słów kluczowych, Google Trends i historia Twoich własnych zapytań. Jeśli w Twoim mieście usługi szuka miesięcznie kilkadziesiąt osób, a pięć firm walczy o nie reklamami, strategia będzie inna niż wtedy, gdy popyt jest duży, a konkurenci śpią.

Analiza konkurencji: przykład wniosków

Wnioski są ważniejsze niż sama tabela. Kilka przykładowych, typowych dla firm usługowych:

  • Lider ma 140 opinii, Ty 18. Nie przegonisz go w miesiąc, ale możesz zbierać opinie systematycznie, na przykład SMS-em po każdej usłudze.
  • Nikt nie podaje cen. Orientacyjny cennik na stronie od razu odróżnia Cię od reszty i odsiewa klientów, którzy szukają tylko najtańszej oferty.
  • Wszyscy obiecują to samo. „Jakość, doświadczenie, terminowość”. To znak, że wyróżnik trzeba zbudować na czymś konkretnym, o czym piszę przy propozycji wartości.
  • Reklamę prowadzi tylko jedna firma. Kliknięcie może kosztować mniej, niż się obawiasz, bo w aukcji jest niewielu chętnych.

Więcej rozpisanych przypadków znajdziesz w artykule analiza konkurencji: przykład.

Czego nie zastąpi porównanie z rywalami

Konkurencja pokazuje, gdzie jest luka, ale nie mówi, czego chcą Twoi klienci. Dlatego analizę łączę z badaniem klientów i z liczbami z Twojej firmy. Kopiowanie lidera rzadko działa: on ma przewagę opinii, historii i budżetu, a Ty dostajesz drugą, słabszą wersję jego oferty. Lepiej znaleźć jedną rzecz, w której możesz być wyraźnie lepszy, i powtarzać ją wszędzie: na stronie, w reklamach i w rozmowie z klientem.

Powiązane

Co jeszcze sprawdzić

FAQ

Pytania
o konkurencję

Ilu konkurentów analizujesz?

Zwykle od pięciu do dziesięciu firm, które klient widzi, szukając Twojej usługi: w reklamach, w Mapach i w pierwszych wynikach. Więcej rzadko wnosi coś nowego, a mniej grozi tym, że przeoczysz firmę, która zabiera Ci najwięcej zleceń. Jeśli działasz w kilku miastach, listę układam osobno dla każdego z nich.

Czy da się sprawdzić, ile konkurencja wydaje na reklamę?

Dokładnie nie. Biblioteki reklam Meta i Google pokazują treść reklam i to, jak długo działają, ale nie budżety. Narzędzia, które obiecują dokładne kwoty, podają szacunki, często mocno chybione. W praktyce wystarczy wiedzieć, czy konkurent reklamuje się stale, czy sezonowo, i na jakie frazy. Resztę powiedzą koszty kliknięć w Twojej własnej kampanii.

Czy analiza konkurencji ma sens w małym mieście?

Tak, często nawet większy niż w dużym. W mniejszym mieście o klienta walczy kilka firm i zwykle od razu widać, kto zbiera zlecenia i dlaczego. Czasem wniosek jest prosty: nikt nie ma cennika na stronie albo nikt nie odpowiada na opinie. Taka luka wystarcza, żeby się wyróżnić bez wielkiego budżetu.

Jak często ją powtarzać?

Pełną analizę wystarczy powtarzać raz w roku albo przy dużej zmianie: nowej usłudze, nowym mieście czy pojawieniu się silnego gracza. Między analizami raz na kwartał przejrzyj reklamy konkurentów i ich nowe opinie. Jeśli prowadzę Twoje kampanie Google Ads, zmiany w aukcji widzę na bieżąco w statystykach konta.

Czy po analizie będę wiedział, co konkretnie zrobić?

Tak, bo analiza kończy się listą decyzji, a nie samą tabelą. Przy każdym wniosku piszę, co z niego wynika dla Twojej oferty, strony i reklam. Jeśli analiza jest częścią strategii, wnioski od razu trafiają do planu działań z budżetem i terminami.

Zobacz rynek
oczami klienta

Napisz, czym się zajmujesz i w jakim mieście. Na bezpłatnej rozmowie powiem, kto jest Twoją prawdziwą konkurencją w internecie i od czego zacząć.