Agencja marketingowa Żywiec: płacisz za zapytania, nie za slajdy
Szukasz agencji marketingowej w Żywcu, bo chcesz, żeby telefon dzwonił częściej, a nie żeby raport był ładniejszy. Dlatego każdą współpracę zaczynam od jednej liczby: ile kosztuje Cię dziś jedno zapytanie i ile może kosztować za trzy miesiące. Potem dobieram kanał, który da tę liczbę najszybciej.
Żywiec to około 30 tysięcy mieszkańców i cały powiat, który przyjeżdża tu do lekarza, na zakupy i do urzędów. Kampanię ustawiam więc na Żywiec plus 15–20 kilometrów, także Łodygowice, Lipową, Radziechowy-Wieprz czy Gilowice. Reklam jest mniej niż w Katowicach, więc każda złotówka pracuje dłużej, ale błąd kosztuje więcej, bo opinia o firmie w małym mieście rozchodzi się w jeden wieczór.
Co robię dla firm z Żywca
- Strony internetowe z ceną i telefonem zamiast drogiej strony, której nikt nie czyta. Landing kosztuje średnio 2100 zł, strona firmowa 3800 zł.
- Google Ads na „usługa + Żywiec” z pomiarem telefonów. Prowadzenie kosztuje średnio 1500 zł miesięcznie.
- Pozycjonowanie i Mapy Google i opinie po każdej wizycie, żebyś był w pierwszej trójce w Mapach. Średnio 1100 zł miesięcznie.
- CRM i chatboty, żeby żaden telefon i żadna wiadomość nie zginęły, gdy jesteś u klienta. CRM i chatbot kosztują po średnio 2600 zł.
Dlaczego jedna osoba, a nie dział w agencji
W dużej agencji Twój projekt trafia do kilku osób, a każda dolicza swoją marżę. U mnie robi go jedna: strategia, strona, kampanie i raporty. Dzięki temu ceny są niższe, a na wiadomość odpowiada osoba, która wie, co ustawiała wczoraj.
Najlepiej widać to na liczbach moich klientów z Żywca. Sieć Gladkotnacy urosła w dwa lata z 3 do 9 salonów, a pizzeria Da Diego sprzedaje przez stronę za 10 tysięcy złotych miesięcznie i jest pierwsza na „pizza Żywiec”. Strona Tomasza Ciuły, trenera personalnego, trzyma się na 6.–7. pozycji w Google i daje do 10 zapytań miesięcznie.
Sezon nad Jeziorem Żywieckim
Jezioro Żywieckie i Beskidy ściągają turystów latem i zimą, więc noclegi, gastronomia i atrakcje potrzebują innej reklamy w lipcu, a innej w listopadzie. Włączam kampanię na kilka tygodni przed sezonem, a po nim ograniczam budżet, żebyś nie płacił za ruch, którego nie ma.
Na start proponuję prostą kolejność: najpierw Profil Firmy w Google z cenami i opiniami, potem strona z telefonem, a dopiero potem płatna reklama na „usługa + Żywiec”. Dzięki temu pierwsze zapytania przychodzą z Map bez kosztu kliknięcia, a budżet reklamowy pracuje na stronie, która już przekonuje. Do tego dochodzi CRM, żeby żaden telefon nie zginął, gdy jesteś u klienta.
Jak zacząć
Wybierz termin bezpłatnej rozmowy i napisz, co sprzedajesz. Odpowiem, od czego zacząć i za ile. Stawki sprawdzisz w cenniku. Domena, strona i konta reklamowe są zawsze zapisane na Twoją firmę.