Słowa kluczowe Google Ads: jak je dobrać
Słowa kluczowe Google Ads: jak dobrać frazy, za którymi stoi chęć zakupu, sprawdzić ich popyt i koszt oraz pogrupować je tak, żeby reklama trafiała w potrzebę.
Słowa kluczowe w Google Ads dobierasz od intencji, a nie od liczby wyszukiwań. Najpierw spisujesz, jak klient opisuje swój problem i Twoją usługę, potem w Planerze słów kluczowych sprawdzasz popyt i stawki, odrzucasz frazy informacyjne, wybierasz typ dopasowania i grupujesz frazy wokół pojedynczych usług. Małej firmie na start wystarczy zwykle kilkadziesiąt dobrze dobranych fraz, a nie kilkaset.
To inna praca niż dobór fraz do pozycjonowania. W SEO często warto pisać na pytania typu „jak” i „dlaczego”, bo buduje to ruch na lata. W płatnej kampanii każda taka fraza kosztuje Cię za kliknięcie, więc liczy się przede wszystkim to, czy za wyszukiwaniem stoi chęć zakupu. Jeśli interesuje Cię wersja dla SEO, zajrzyj do tekstu słowa kluczowe: jak wybrać.
Intencja: cztery rodzaje fraz
Zanim cokolwiek wpiszesz do panelu, podziel pomysły na frazy według tego, czego szuka człowiek po drugiej stronie.
| Rodzaj frazy | Przykład | Co z nią zrobić w kampanii |
|---|---|---|
| Transakcyjna | „hydraulik Tychy”, „wymiana opon cena” | podstawa kampanii, tu idzie większość budżetu |
| Porównawcza | „najlepszy dentysta Gliwice”, „opinie o firmach przeprowadzkowych” | testuj ostrożnie, z dobrą stroną i opiniami |
| Informacyjna | „jak udrożnić odpływ”, „dlaczego cieknie bojler” | zwykle wyklucz, wyjątkiem są usługi awaryjne |
| Marka | nazwa Twojej firmy | osobna, tania kampania, która chroni Twoją nazwę |
Frazy z cenami, miastem i słowami „usługa”, „firma”, „naprawa”, „montaż”, „wynajem” zwykle mają najwyższą intencję. Frazy z „jak”, „samemu”, „poradnik”, „pdf” prawie zawsze kończą się kliknięciem bez kontaktu.
Skąd brać pomysły na słowa kluczowe
Od klientów, nie z głowy
Najlepszym źródłem są Twoje telefony i maile. Klienci mówią „odetkanie zlewu”, a nie „usługi hydrauliczne”. Zapisz przez tydzień, jak ludzie opisują problem na pierwszej rozmowie. To gotowa lista fraz, o których konkurencja często nie pomyślała.
Planer słów kluczowych
Narzędzie w Google Ads pokazuje średnią liczbę wyszukiwań, przedział stawek i podpowiada podobne frazy. Ustaw w nim lokalizację na swój obszar działania, inaczej zobaczysz dane dla całej Polski. W małych miastach liczby bywają pokazywane w szerokich przedziałach, na przykład 10–100, więc traktuj je jako kierunek, a nie dokładny pomiar.
Podpowiedzi w wyszukiwarce
Wpisz początek frazy w Google i zobacz, co podpowiada autouzupełnianie, a na dole wyników sekcję z podobnymi wyszukiwaniami. To szybki sposób, żeby zobaczyć słowa, których używają ludzie w Twojej okolicy.
Raport wyszukiwanych haseł
Gdy kampania już działa, najcenniejszym źródłem są prawdziwe zapytania, po których ktoś kliknął reklamę. Frazy, które dały telefon, dodajesz jako słowa kluczowe, a te, które przepaliły budżet, jako wykluczenia.
Jak czytać dane z Planera
Przy każdej frazie patrz na trzy rzeczy. Liczba wyszukiwań mówi, czy w ogóle jest popyt. Przedział stawek za wyświetlenie u góry strony pokazuje, ile mniej więcej zapłacisz za kliknięcie na wysokiej pozycji. Poziom konkurencji mówi, ilu reklamodawców licytuje frazę, ale nie mówi nic o jej opłacalności.
Fraza z 50 wyszukiwaniami miesięcznie i wysoką intencją bywa cenniejsza niż fraza z 5000 wyszukiwań, za którymi stoją głównie ciekawscy. Jeśli dobrze zarabiasz na jednym zleceniu, nawet kilka zapytań miesięcznie z niszowej frazy może zwrócić całą kampanię.
Polszczyzna a słowa kluczowe: odmiana, literówki, brak ogonków
Dobra wiadomość dla polskich reklamodawców: przy dopasowaniu do wyrażenia i ścisłym Google traktuje bliskie odmiany jako to samo zapytanie. Fraza „naprawa pralki” w dopasowaniu ścisłym złapie też „naprawy pralek”, wersję bez polskich znaków i drobne literówki, a w dopasowaniu do wyrażenia także dłuższe zapytania, na przykład „naprawa pralki Bosch Tychy”. Nie musisz więc dodawać każdej formy osobno.
Zła wiadomość: z wykluczeniami jest odwrotnie. Wykluczające słowa kluczowe nie obejmują bliskich odmian, więc „praca” nie zablokuje „pracy” ani „prace”. Jak sobie z tym radzić, opisuję w tekście o wykluczających słowach kluczowych.
Typy dopasowania w praktyce
| Typ dopasowania | Zapis | Co łapie | Kiedy go używam |
|---|---|---|---|
| Przybliżone | naprawa pralki | zapytania o podobnym znaczeniu, także bez tych słów | przy dużym budżecie i dobrej historii konwersji |
| Do wyrażenia | "naprawa pralki" |
zapytania zawierające sens frazy | podstawa kampanii małej firmy |
| Ścisłe | [naprawa pralki] |
zapytania o tym samym znaczeniu | frazy najlepiej sprzedające, pod pełną kontrolą |
Dopasowanie przybliżone połączone z automatycznymi stawkami potrafi znaleźć klientów, o których nie pomyślałeś. Bez danych o konwersjach i bez wykluczeń znajduje jednak głównie ludzi, którzy szukają czegoś innego. Dlatego przy budżecie rzędu 1500 zł zaczynam od dopasowania do wyrażenia i ścisłego.
Grupowanie fraz: przykład firmy sprzątającej
Przykład. Firma sprzątająca w dużym mieście oferuje cztery usługi. Zamiast jednej listy stu fraz buduję cztery grupy reklam, każdą z własną reklamą i stroną docelową:
- Sprzątanie mieszkań:
"sprzątanie mieszkań","sprzątanie mieszkania cena","firma sprzątająca mieszkania". - Sprzątanie po remoncie:
"sprzątanie po remoncie","sprzątanie poremontowe cena". - Mycie okien:
"mycie okien","mycie okien cena",[mycie okien w bloku]. - Sprzątanie biur:
"sprzątanie biur","firma sprzątająca biura","sprzątanie biura cena".
Dzięki temu osoba, która wpisuje „mycie okien cena”, widzi reklamę o myciu okien z ceną, a nie ogólny tekst o sprzątaniu. Więcej o tym, jak reklamować się w tej branży, piszę na stronie o marketingu dla firmy sprzątającej. Gotową strukturę przenosisz potem do panelu według poradnika jak ustawić kampanię w sieci wyszukiwania.
Najczęstsze błędy przy doborze słów kluczowych
- Za ogólne frazy. „Remont” albo „sprzątanie” przyciągają wszystkich, od studentów po ludzi szukających pracy.
- Wszystko w jednej grupie. Jedna reklama nie odpowie dobrze na dwadzieścia różnych potrzeb.
- Ślepa wiara w liczby z Planera. Duży wolumen nie oznacza dużej sprzedaży.
- Brak fraz z miastem. W usługach lokalnych to często najtańsze i najlepsze zapytania.
- Nazwy konkurencji na start. Rzadko się opłacają i mają zwykle niską ocenę jakości, więc kliknięcia są drogie.
- Brak przeglądu raportu wyszukiwanych haseł. Lista fraz to hipoteza, którą trzeba sprawdzić na prawdziwych zapytaniach.
Dobór słów kluczowych robię jako pierwszy etap każdej kampanii w sieci wyszukiwania, zanim powstanie choćby jedna reklama. Jeśli frazy są dobrane, ale kliknięcia i tak wychodzą drogo, sięgnij po sposoby z tekstu jak obniżyć koszt kliknięcia.
Checklista doboru fraz
- Masz listę słów, których używają Twoi klienci na pierwszej rozmowie.
- Każda fraza ma intencję zakupu albo jasny powód, żeby była w kampanii.
- Popyt i stawki sprawdzasz w Planerze z lokalizacją ustawioną na Twój obszar.
- Frazy są pogrupowane według usług, a każda grupa ma własną reklamę i stronę.
- Na start używasz dopasowania do wyrażenia i ścisłego.
- Lista wykluczeń jest gotowa, zanim kampania ruszy.
- Raport wyszukiwanych haseł przeglądasz co tydzień.
Sprawdź, czy reklama
w Google się zwróci
Wpisz budżet, koszt kliknięcia i wartość klienta. Kalkulator pokaże, ile zapytań i zysku daje każda złotówka.
Słowa kluczowe:
pytania
Ile słów kluczowych potrzebuje mała firma na start?
Zwykle od kilkudziesięciu do około stu fraz w całej kampanii, rozdzielonych na kilka grup według usług. Więcej nie znaczy lepiej, bo przy budżecie 1500 zł duża liczba fraz rozprasza dane i żadna nie zbiera ich wystarczająco dużo. Lepiej zacząć od wąskiej listy z wysoką intencją i dodawać nowe frazy z raportu wyszukiwanych haseł.
Czy dodawać frazy bez polskich znaków i z literówkami?
Zwykle nie trzeba. Przy dopasowaniu do wyrażenia i ścisłym Google traktuje wersje bez ogonków, odmiany i drobne literówki jako bliskie warianty tej samej frazy. Raz na jakiś czas sprawdź jednak w raporcie wyszukiwanych haseł, czy takie zapytania faktycznie łapią się do kampanii. Pamiętaj, że przy wykluczeniach działa to odwrotnie.
Czy warto reklamować się na nazwę własnej firmy?
Często tak. Kliknięcia na własną markę są zwykle bardzo tanie, a reklama zajmuje miejsce, które inaczej mógłby wykupić konkurent. Dodatkowo możesz w niej pokazać linki do podstron i aktualną ofertę. Jeśli nikt nie licytuje Twojej nazwy, a Ty jesteś pierwszy w bezpłatnych wynikach, sprawdź przez kilka tygodni, czy kampania na markę przynosi coś ponad to.
Frazy, za które
warto płacić
Przygotuję listę słów kluczowych dla Twoich usług i miasta: z popytem, stawkami i wykluczeniami na start. Od tego zaczynam każde uruchomienie kampanii.