Dziesięć dróg ucieczki
Menu, aktualności, galeria, zakładka „O nas”. Każdy link to szansa, że klient zgubi się, zanim zostawi kontakt.
Reklama i widoczność: klienci, którzy szukają Twojej usługi teraz albo jeszcze o niej nie wiedzą.
01 Google AdsZapytania od osób, które szukają Twojej usługi terazśrednio 1500 zł/mies. 02 Reklama w social mediaMeta, TikTok, LinkedIn: klienci, którzy jeszcze nie szukająśrednio 1100 zł/mies. 03 Pozycjonowanie SEOWyżej w Google i Mapach, bez płacenia za klikśrednio 1100 zł/mies. 04 Widoczność w ChatGPT i AITwoja firma w odpowiedziach asystentów AIw ramach SEO, 1100 zł/mies. 05 Allegro i marketplaceSprzedaż tam, gdzie klienci już kupująz partneremMiejsce, gdzie wejście zamienia się w zapytanie, i system, który tego zapytania nie gubi.
01 Strony internetoweStrona, która zamienia wejścia w zapytanialanding średnio 2100 zł 02 Sklepy internetoweKoszyk, płatności i dostawy, gotowe na reklamęwycena indywidualna 03 CRMŻadne zapytanie nie ginie w telefonieWdrożenie średnio 2600 zł 04 Chatboty i AIOdpowiadają klientom, także w nocyśrednio 2600 zł 05 E-mail i SMSKlienci wracają, zamiast zapominaćwycena indywidualnaNajpierw plan i pomiar, potem budżet. Wiesz, co działa, zanim wydasz więcej.
01 Strategia i audytWiesz, gdzie wydać budżet, zanim go wydaszśrednio 1100 zł 02 AnalitykaWidzisz, która reklama przynosi pieniądześrednio 750 zł 03 KonsultacjeRozmowa o Twoim konkretnym problemie300 zł/godz. 04 Darmowy audytSzybki przegląd i 3–5 priorytetów na start0 złJak firma wygląda i brzmi, zanim ktokolwiek do niej zadzwoni.
01 Social mediaProfile, które wyglądają jak firmaz partnerem 02 Kreacja i wideoGrafiki i filmy, które zatrzymują kciukwycena indywidualna 03 BrandingLogo i styl, który odróżnia Cię od konkurencjiz partnerem
Żywiec
z 3 do 9 salonów w dwa lata
Gładkotnący Barber
Edmonton, Kanada
200 fraz na 1. stronie Google
Boreal Kitchens
Żywiec
10 000 zł/mies. przez stronę
Da Diego
Winnipeg, Kanada
do 5 zapytań/mies. z Google bez reklamy
Adela Realtor
Landing page to strona z jednym zadaniem: zamienić kliknięcie w reklamę w telefon, formularz albo wiadomość. Piszę go, projektuję i mierzę tak, żeby każda złotówka z budżetu reklamowego miała gdzie wylądować.
Bezpłatnie: 30 minut rozmowy, plan działań i widełki cenowe na piśmie.
Strona główna mówi o wszystkim po trochu. Ktoś, kto kliknął reklamę konkretnej usługi, chce zobaczyć właśnie ją.
Menu, aktualności, galeria, zakładka „O nas”. Każdy link to szansa, że klient zgubi się, zanim zostawi kontakt.
W reklamie „klimatyzacja z montażem w 48 h”, a na stronie ogólnik o instalacjach. Klient uznaje, że trafił w złe miejsce.
Bez pomiaru formularzy i telefonów nie da się powiedzieć, która reklama przynosi klientów, a która tylko kliknięcia.
Większość klientów otwiera stronę w telefonie. Jeśli ładuje się długo, zamykają ją i dzwonią do kogoś innego.
To samo, co w reklamie, tylko pełniej: usługa, efekt, miasto. Klient od razu wie, że trafił dobrze.
Telefon, WhatsApp albo formularz widoczny bez przewijania. Na smartfonie przyklejony do dołu ekranu.
Co dokładnie dostaje klient, w jakim terminie i za ile. Cena „od” działa lepiej niż „zadzwoń po wycenę”.
Zdjęcia realizacji, liczby i konkretne przykłady zamiast ogólnych zapewnień o jakości.
Gwarancja, dojazd, płatność, czas realizacji. Każda nierozwiana wątpliwość to porzucony formularz.
Imię, telefon i jedno pytanie. Każde dodatkowe pole zwykle zmniejsza liczbę zgłoszeń.
Konwersje w GA4, Google Ads i Meta Ads. Wiesz, ile kosztuje jedno zgłoszenie z każdej kampanii.
Strona, reklama, boty i CRM dla firmy sprzątającej. Klient z reklamy trafia na stronę, a jego zgłoszenie od razu ląduje w CRM.
Zobacz realizację →Strona, platforma kursów, reklama, boty i CRM. Kursy sprzedane za ponad 100 000 zł, a na platformie uczy się 500 kursantek.
Zobacz realizację →Zanim napiszę pierwsze zdanie, sprawdzam, jakie hasła i grupy odbiorców będą kierować ruch na landing. Treść odpowiada dokładnie na to, co obiecuje reklama.
Usługa, klient, oferta, budżet reklamowy, konkurencja
Nagłówek, oferta, obawy, dowody, wezwanie do działania
Układ pod telefon i komputer, trzy etapy poprawek
GA4, konwersje Google Ads i piksel Meta
Publikacja, test formularza, przekazanie do kampanii
Cena końcowa, bez VAT i bez abonamentu za kreator. Osobno płacisz tylko hosting z domeną, które ustalamy indywidualnie, i budżet reklamowy, który idzie bezpośrednio do Google lub Meta.
Piszę nagłówek, ofertę, odpowiedzi na obawy i wezwanie do działania pod Twoją reklamę.
Układ zaprojektowany najpierw pod smartfon, bo stamtąd przychodzi większość kliknięć z reklam.
Klient kontaktuje się tak, jak mu wygodnie, a każde zgłoszenie trafia do Ciebie.
Konwersje w GA4, Google Ads i piksel Meta. Widzisz, ile kosztuje jedno zgłoszenie.
Poprawiamy tekst i projekt, aż strona będzie gotowa do startu kampanii.
Drobne zmiany po publikacji wprowadzam w ramach wsparcia. Gotowe od 10 dni.
Ceny średnie i końcowe, bo nie jestem płatnikiem VAT. Budżet reklamowy płacisz bezpośrednio Google albo Meta.
Jedna strona pod jedną usługę albo kampanię.
Strona i uruchomienie kampanii na Facebooku i Instagramie.
Landing page, po polsku strona docelowa, to strona, na którą trafia ktoś po kliknięciu reklamy, linku w mailu albo kodu QR. Ma jeden cel: telefon, formularz, zapis albo zakup. Nie ma na niej menu z dziesięcioma zakładkami ani aktualności. Wszystko, co się na niej znajduje, albo przybliża klienta do kontaktu, albo zostaje usunięte.
To nie musi być osobna domena. Najczęściej landing to podstrona Twojej strony firmowej, na przykład twojafirma.pl/klimatyzacja, zbudowana pod jedną kampanię. Dzięki temu możesz mieć kilka landingów pod różne usługi i porównywać, który zarabia najlepiej.
Obie są jedną przewijaną stroną, więc łatwo je pomylić. Różnica jest w zadaniu. One page opowiada o całej firmie: kim jesteś, co robisz, jak się z Tobą skontaktować. To dobry wybór na stronę wizytówkę. Landing mówi o jednej ofercie i prowadzi do jednego działania. Jeśli płacisz za reklamę konkretnej usługi, kieruj ją na landing, a nie na stronę z całą ofertą.
Tworzenie landing page zaczynam od reklamy, a nie od projektu. Najpierw sprawdzam, jakie hasła będą wpisywać klienci albo do jakiej grupy trafi reklama w social media. Nagłówek landingu powtarza obietnicę z reklamy, tylko pełniej. Kto kliknął „naprawa zmywarki w 24 h Żywiec”, ma zobaczyć dokładnie to, a nie ogólne hasło o sprzęcie AGD.
Dalej działa kilka prostych zasad. Jeden główny przycisk, powtórzony kilka razy na stronie. Cena albo widełki. Dowody: zdjęcia realizacji, liczby, konkretne przykłady. Odpowiedzi na obawy, zanim klient je wypowie. Krótki formularz. Szybkie ładowanie na telefonie, bo właśnie z telefonu przychodzi zwykle większość kliknięć z reklam. Jeśli chcesz spróbować sam, zacznij od artykułu jak zrobić landing page.
Google ocenia stronę docelową i bierze ją pod uwagę w wyniku jakości reklamy. Słaby landing oznacza zwykle droższe kliknięcia w tej samej kampanii. Dlatego każdy landing pod Google Ads ma treść dopasowaną do haseł z kampanii, szybkie ładowanie i ustawione konwersje: formularz, kliknięcie w numer telefonu, wiadomość na WhatsApp.
Przy reklamie na Facebooku i Instagramie liczy się co innego: klient często nie szukał Twojej usługi, tylko zobaczył ją między zdjęciami znajomych. Taki landing musi szybciej zbudować zaufanie i pokazać korzyść. Piksel Meta i konwersje ustawiam przed startem kampanii, żeby system od pierwszego dnia uczył się na zgłoszeniach, a nie na przypadkowych kliknięciach.
Dobra strona landing page nie musi być długa ani efektowna. Musi za to unikać kilku pułapek. Pierwsza to karuzela zdjęć na górze, która przewija się sama, zanim klient zdąży przeczytać nagłówek. Druga to formularz na dziewięć pól z obowiązkowym NIP-em przy zapytaniu o wycenę. Trzecia to tekst o firmie („od 15 lat na rynku”, „zapraszamy do kontaktu”) zamiast tekstu o kliencie i jego problemie.
Czwarta pułapka jest techniczna: ciężkie wideo i animacje, przez które strona na telefonie ładuje się kilka sekund. Część ludzi zamyka ją, zanim cokolwiek zobaczy, a Ty płacisz za te kliknięcia tak samo jak za pozostałe. Dlatego każdy landing przed startem kampanii sprawdzam na słabszym telefonie i na mobilnym internecie.
Gdy sprzedajesz kurs, szkolenie albo jeden produkt, landing zamienia się w dłuższą stronę sprzedażową. Jest na niej program, opis efektów, przykłady, pytania i zapis albo płatność. Tak pracowałem z Maro Studio z Warszawy: strona razem z platformą kursów, reklamą, botami i CRM sprzedała kursy za ponad 100 000 zł.
U mnie landing kosztuje średnio 2100 zł i jest gotowy od 10 dni. Cena jest końcowa i obejmuje tekst sprzedażowy, projekt, formularz, pomiar konwersji, trzy etapy poprawek i szkolenie. Szczegółowe porównanie kosztów znajdziesz w artykule landing page cena, a wszystkie stawki w cenniku stron. Jeśli potrzebujesz kilku landingów pod różne usługi, każdy kolejny powstaje szybciej, bo korzysta z tego samego projektu graficznego. Cenę takiego zestawu podaję po krótkiej rozmowie.
U mnie średnio 2100 zł, cena końcowa bez VAT. Obejmuje tekst sprzedażowy, projekt na telefon i komputer, formularz, pomiar konwersji, trzy etapy poprawek i wsparcie po starcie. Nie ma abonamentu za kreator. Hosting i domenę ustalamy indywidualnie, a budżet reklamowy płacisz platformie. Drobne zmiany po starcie wprowadzam w ramach wsparcia.
To strona docelowa, na którą trafia się z reklamy, maila albo kodu QR. Opisuje jedną ofertę i prowadzi do jednego działania: telefonu, formularza, zapisu. Nie ma menu ani rozpraszaczy, dlatego zwykle zbiera więcej zgłoszeń z tego samego ruchu niż strona główna.
Zacznij od reklamy: sprawdź, co obiecuje i komu się wyświetla. Potem napisz nagłówek, który powtarza tę obietnicę, dodaj cenę, dowody, odpowiedzi na obawy i krótki formularz. Zbuduj to w prostym kreatorze i koniecznie ustaw pomiar zgłoszeń. Jeśli wolisz oszczędzić czas, zrobię to za Ciebie.
Od 10 dni. Najszybciej idzie wtedy, gdy masz gotowe zdjęcia i szybko akceptujesz tekst. Jeśli kampania ma ruszyć w konkretnym dniu, na przykład przed sezonem, termin publikacji zapisuję w umowie i planuję pracę od tej daty wstecz.
Lepiej nie. Landing działa, bo mówi o jednej rzeczy. Jeśli reklamujesz trzy usługi dla różnych klientów, zrób trzy landingi albo zacznij od tej, która zarabia najwięcej. Kolejne powstają szybciej, bo korzystają z tego samego projektu graficznego.
Najpierw patrzę w dane: czy problem jest w reklamie, w stronie, czy w ofercie. Poprawki w ramach trzech etapów są w cenie, więc zmieniam nagłówek, kolejność sekcji albo formularz. Uczciwie powiem też, gdy problemem jest cena albo oferta, bo tego żadna strona nie naprawi.
Napisz, co reklamujesz i gdzie. Odpowiem, jak powinien wyglądać landing, ile będzie kosztował i kiedy może ruszyć. Pierwsze 30 minut rozmowy jest bezpłatne.
Jakiej strony potrzebujesz?