Jak pozyskać klientów przez internet
Trzy źródła klientów w internecie, koszt każdego kanału i błędy, przez które małe firmy gubią zapytania. Z przykładem barbershopów z Żywca.
Jak pozyskać klientów przez internet, jeśli prowadzisz małą firmę? Trzeba pojawić się tam, gdzie klient podejmuje decyzję: w Google, kiedy wpisuje nazwę Twojej usługi, w Mapach, kiedy szuka kogoś w okolicy, i na Facebooku lub Instagramie, kiedy jeszcze nie wie, że Cię potrzebuje. Do tego potrzebna jest strona, która zamienia wizytę w telefon albo formularz, i ktoś, kto odpowie na zapytanie w kilka minut, a nie po dwóch dniach.
Na start zwykle wystarczą dwa albo trzy kanały, dobrane do tego, jak kupują Twoi klienci. Hydraulik potrzebuje innego zestawu niż pizzeria, a pizzeria innego niż szkoła tańca. Poniżej pokazuję, jak to rozpoznać, ile kosztuje każdy kanał i gdzie firmy najczęściej gubią pieniądze. Opieram się na ponad 12 latach pracy z ponad setką firm, głównie usługowych.
Trzy źródła klientów w internecie
Zanim wybierzesz narzędzie, odpowiedz na jedno pytanie: czy ludzie już szukają tego, co sprzedajesz? Od tej odpowiedzi zależy, gdzie warto wydać pierwsze pieniądze.
Klienci, którzy już szukają
Ktoś wpisuje „elektryk na dziś”, „tort na zamówienie” albo „mechanik w pobliżu”. Ma problem i telefon w ręku. To najcieplejszy ruch w sieci i najłatwiej zamienić go w sprzedaż. Łapią go trzy narzędzia: reklama w wyszukiwarce Google, pozycjonowanie lokalne razem z Profilem Firmy w Google i klasyczne SEO strony. Reklama daje zapytania od pierwszych dni. Pozycjonowanie rozkręca się kilka miesięcy, za to później każdy klient kosztuje mniej. Jeśli wahasz się między nimi, przeczytaj, co wybrać: Google Ads czy SEO.
Klienci, którzy jeszcze nie szukają
Nikt nie wpisuje w wyszukiwarkę nazwy restauracji otwartej wczoraj ani kursu, o którym nigdy nie słyszał. Takiego klienta musisz znaleźć sam. Służy do tego reklama na Facebooku i Instagramie: pokazujesz ofertę ludziom z wybranej okolicy, w określonym wieku i z określonymi zainteresowaniami. Ten kanał sprawdza się przy produktach, które trzeba zobaczyć, w beauty, gastronomii, edukacji i przy nowych usługach.
Klienci, którzy już Cię znają
Najtańszy klient to ten, który raz już kupił albo był na Twojej stronie. Wraca przez remarketing, przypomnienie e-mailem lub SMS-em, opinie w Google i polecenia znajomych. Małe firmy zostawiają to źródło na koniec, choć powinny od niego zaczynać, bo kosztuje najmniej.
Ile kosztuje każdy kanał i kiedy przynosi zapytania
Kwoty w tabeli to moje średnie stawki za pracę. Są końcowe, bo nie jestem płatnikiem VAT. Budżet na reklamy płacisz bezpośrednio Google albo Meta, a zalecane minimum to 1500 zł miesięcznie.
| Kanał | Komu pasuje | Pierwsze zapytania | Koszt pracy u mnie |
|---|---|---|---|
| Google Ads w wyszukiwarce | usługi, które ludzie wpisują w Google | zwykle w pierwszym tygodniu | start 900 zł, prowadzenie 1500 zł/mies. |
| Profil Firmy w Google i SEO lokalne | firmy z klientami z okolicy | zwykle po kilku tygodniach | w ramach SEO średnio 1100 zł/mies. |
| Pozycjonowanie strony | firmy, które myślą na lata | zwykle po 3–6 miesiącach | średnio 1100 zł/mies. |
| Meta Ads | produkty i usługi, które trzeba pokazać | zwykle w pierwszym tygodniu | start 800 zł, prowadzenie 1100 zł/mies. |
| E-mail i SMS | firmy z bazą klientów | od pierwszej wysyłki | wycena indywidualna po krótkiej rozmowie |
Z tabeli wynika coś ważniejszego niż ceny. Kanały szybkie kosztują co miesiąc, a kanały wolne budują coś, co zostaje. Rozsądna mieszanka na początek to zwykle jeden kanał szybki i jeden wolny.
Fundament, bez którego żaden kanał nie zadziała
Widziałem sporo kampanii ustawionych poprawnie, które mimo to nie przynosiły klientów. Przyczyna prawie zawsze leżała poza reklamą:
- Strona prowadzi do kontaktu. Telefon widoczny bez przewijania, cena albo przynajmniej „od”, formularz z trzema polami, zdjęcia realizacji. Jeśli obecna strona tego nie ma, prostszy będzie osobny landing page pod reklamę niż przebudowa całego serwisu.
- Wiesz, co działa. Liczysz telefony, formularze i wiadomości z każdego kanału. Bez analityki oceniasz marketing na wyczucie, a Google uczy się zbierać kliknięcia zamiast klientów.
- Zapytanie nie czeka. Klient z internetu pisze zwykle do kilku firm naraz i wybiera tę, która odezwie się pierwsza. Prosty CRM z przypomnieniami sprawia, że nic nie ginie w skrzynce ani w telefonie właściciela.
Przykład z praktyki: barbershopy z Żywca
W projekcie dla sieci Gladkotnacy Barber z Żywca połączyłem stronę, CRM, reklamę, chatbota i rezerwacje online osobno dla każdej filii. W ciągu dwóch lat sieć urosła z 3 do 9 salonów, a w Google i Mapach jest w pierwszej trójce na hasła „barber + miasto”. Nie było tu jednego cudownego kanału. Zadziałało połączenie: klient szuka barbera, widzi salon wysoko w Mapach, wchodzi na stronę i od razu rezerwuje termin, bez dzwonienia. Szczegóły znajdziesz w realizacji Gladkotnacy.
Czasem wystarczy dużo mniej. Tomaszowi Ciule, trenerowi personalnemu z Żywca, który pracuje z seniorami i osobami z problemami zdrowotnymi, zrobiłem samą stronę, bez stałego prowadzenia. Strona trzyma się na 6–7 pozycji w Google i przynosi do 10 zapytań miesięcznie. To dowód, że dobrze zbudowana strona potrafi sama zbierać zapytania, nawet bez reklam.
Najczęstsze błędy przy zdobywaniu klientów z sieci
- Start od samych postów. Profil bez reklam dociera zwykle do garstki obserwujących. Posty budują wizerunek, ale rzadko same sprowadzają nowych klientów.
- Reklama kierowana na stronę główną. Klient szuka konkretnej usługi, a trafia na ogólne powitanie i karuzelę zdjęć.
- Pięć kanałów przy budżecie na jeden. 1500 zł rozdzielone na Google, Facebooka, Instagram, TikToka i LinkedIn to pięć kampanii, z których żadna nie zbierze danych.
- Ocena po dwóch tygodniach. Kampania potrzebuje zwykle kilku tygodni na naukę i poprawki, zanim koszt zapytania się ustabilizuje.
- Cisza po godzinach pracy. Sporo zapytań przychodzi wieczorem. Automatyczna odpowiedź albo chatbot zatrzymuje klienta, zanim napisze do konkurencji.
Jak wybrać pierwszy kanał
Na pierwszej rozmowie z klientem stosuję prostą regułę:
- ludzie wpisują Twoją usługę w Google: zacznij od wyszukiwarki i Map;
- produkt trzeba zobaczyć, żeby go zapragnąć: zacznij od Instagrama i Facebooka;
- masz bazę ludzi, którzy już kupili: zacznij od e-maili, SMS-ów i próśb o opinię;
- nie wiesz, co z tego dotyczy Ciebie: najpierw liczby, potem narzędzia.
Kolejność kroków dla firmy, która zaczyna od zera, rozpisałem w tekście marketing dla małej firmy: od czego zacząć. Gdy zapytania już przychodzą, ale za mało z nich kończy się sprzedażą, przeczytaj, jak zwiększyć sprzedaż w firmie usługowej.
Jeśli nie chcesz zgadywać, przygotuję dla Twojej firmy audyt i strategię marketingową. Kosztuje średnio 1100 zł i pokazuje czarno na białym, które kanały mają sens w Twojej branży, ile może kosztować jedno zapytanie i co zrobić w pierwszym miesiącu.
Checklista: jak pozyskać klientów przez internet
- Wiem, czy moi klienci szukają usługi w Google, czy trzeba im ją pokazać.
- Mam stronę albo landing z telefonem, ceną „od” i krótkim formularzem.
- Liczę telefony, formularze i wiadomości z każdego kanału osobno.
- Odpowiadam na zapytania w ciągu godziny, także wieczorem.
- Zaczynam od jednego kanału płatnego z budżetem od 1500 zł miesięcznie.
- Po każdej udanej usłudze proszę klienta o opinię w Google.
- Wyniki oceniam po 4–8 tygodniach, a nie po trzech dniach.
Porozmawiajmy
o Twojej firmie
Przed rozmową przeglądam Twoją stronę i reklamy. Po rozmowie dostajesz plan działań i widełki cenowe na piśmie.
Pytania o klientów
z internetu
Ile trzeba czekać na pierwszych klientów z internetu?
Z reklamy w Google albo na Facebooku pierwsze zapytania przychodzą zwykle w pierwszym tygodniu od startu, o ile strona ma telefon i formularz na wierzchu. Profil Firmy w Google i pozycjonowanie potrzebują więcej czasu: od kilku tygodni do kilku miesięcy, zależnie od konkurencji. Dlatego na początek często łączę jeden szybki kanał płatny z jednym wolniejszym, który z czasem obniża koszt klienta.
Czy można zdobywać klientów z internetu bez strony?
Można, ale z ograniczeniami. Profil Firmy w Google i formularze kontaktowe w reklamach na Facebooku działają bez strony. Kłopot zaczyna się, gdy klient chce przed telefonem sprawdzić ceny, zakres usług i zdjęcia realizacji. Prosty landing z numerem telefonu, krótkim formularzem i kilkoma zdjęciami prac zwykle daje więcej zapytań z tego samego budżetu.
Mam 2000 zł miesięcznie na reklamę. Gdzie je wydać?
W jednym kanale, nie w trzech. Przy takiej kwocie wybieram miejsce, w którym Twoi klienci już szukają usługi: dla firm lokalnych zwykle wyszukiwarkę Google z dobrze ustawionym Profilem Firmy, dla produktów, które trzeba zobaczyć, Instagram i Facebook. Podzielone na trzy kanały 2000 zł da trzy kampanie, z których żadna nie zbierze danych potrzebnych do nauki.
Pokażę Ci, skąd mogą
przyjść Twoi klienci
Napisz, czym zajmuje się Twoja firma i gdzie działasz. Odpowiem, od którego kanału zacząć i ile może kosztować jedno zapytanie. Wolisz rozmowę? Pierwsze 30 minut konsultacji jest bezpłatne.