Przejdź do treści
Bezpłatnie · 30 minKonsultacja →
05 Cennik Ceny i pakiety 07 O mnie Kim jestem, jak pracuję
Tom Goldman · piszesz bezpośrednio do mnie
01 Usługi
Nie wiesz, od czego zacząć?Krótki quiz, 1 minuta. Podpowiem, co da Ci klientów najszybciej.→
02 Branże Wszystko →
03 Miasta Wszystko →
194miast i gmin 37do 40 km od Żywca 98dalej, przez Zoom
Na miejscu w okolicy Żywca, z resztą Polski online
04 Realizacje Wszystko →
06 Wiedza Wszystko →
Blog · Strategia

Czy warto zlecić marketing na zewnątrz

Czy warto zlecić marketing na zewnątrz? Sygnały, że to dobry moment, sytuacje, w których lepiej poczekać, i to, co zawsze musi zostać po Twojej stronie.

Czy warto zlecić marketing na zewnątrz? W większości małych i średnich firm tak. Jeśli nie potrzebujesz marketingowca na pełny etat, a potrzebujesz kilku różnych umiejętności naraz, na przykład reklamy, strony i analityki, zewnętrzny wykonawca daje więcej za mniejsze pieniądze. Nie warto, gdy nie masz czasu ani budżetu na współpracę albo gdy jeszcze nie wiesz, czego oczekujesz od marketingu.

Poniżej znajdziesz sygnały, że to dobry moment, sytuacje, w których lepiej poczekać, i listę rzeczy, które zawsze muszą zostać po Twojej stronie. Opisuję też współpracę, z której sam się wycofałem, bo dobrze pokazuje, dlaczego zlecenie marketingu nie zwalnia właściciela z udziału w nim.

Kiedy zlecenie marketingu się opłaca

  • Marketing robisz dziś wieczorami. Właściciel ustawia reklamy po pracy, posty wrzuca „jak znajdzie chwilę”, a nikt nie liczy, ile to przynosi.
  • Potrzebujesz kilku kompetencji naraz. Kampanie Google Ads, Meta Ads, strona, CRM i analityka to różne specjalizacje. Jedna osoba na etacie rzadko zna się na wszystkich.
  • Skala nie uzasadnia etatu. Marketing małej firmy to często kilka godzin pracy tygodniowo, a nie osiem godzin dziennie.
  • Chcesz zacząć szybko. Rekrutacja i wdrożenie pracownika trwają tygodnie. Zewnętrzny wykonawca zaczyna po podpisaniu umowy.
  • Potrzebujesz spojrzenia z zewnątrz. Ktoś, kto pracował z dziesiątkami firm, szybciej zauważy, gdzie uciekają klienci.

Kiedy lepiej poczekać albo zatrudnić

Zlecenie nie ma sensu, gdy nie masz pieniędzy na reklamę ani na pracę. Wykonawca bez budżetu reklamowego może co najwyżej doradzić. Lepiej wtedy zacząć od rzeczy, które robisz sam: Profilu Firmy w Google, próśb o opinie, prostych działań z bazą klientów.

Poczekaj też, jeśli nie wiesz jeszcze, czego chcesz od marketingu. Sam nie biorę projektów, w których firma nie ma określonego celu, bo bez niego nie da się ocenić, czy praca przynosi efekt. W takiej sytuacji lepiej zacząć od konsultacji albo audytu, które pomogą ten cel ustalić.

Etat wygrywa wtedy, gdy marketing wymaga codziennej obecności na miejscu: relacji z produkcji, nagrań z wydarzeń, szybkiej obsługi komentarzy przez cały dzień. Dobrze sprawdza się też w większych firmach, gdzie zadań jest tyle, że wypełniają pełny etat, a zewnętrzni specjaliści dochodzą do wąskich obszarów.

Zalety i ryzyka w jednej tabeli

Zlecenie na zewnątrz Własny pracownik
Koszt płacisz za ustalony zakres pensja, składki, sprzęt, narzędzia, szkolenia
Kompetencje kilka specjalizacji zwykle jedna albo dwie
Start od razu po umowie rekrutacja i wdrożenie
Znajomość firmy trzeba ją przekazać od środka
Dostępność w ustalonych godzinach na miejscu
Główne ryzyko zależność od wykonawcy odejście pracownika z wiedzą

Koszty obu dróg rozpisałem w liczbach w artykule outsourcing marketingu: cena, a różne modele współpracy z wykonawcą porównuje tekst agencja czy freelancer w marketingu.

Co musi zostać po Twojej stronie

Zewnętrzny wykonawca przejmuje pracę, ale nie przejmie wszystkiego. Po Twojej stronie zostają:

  • Cele i decyzje. Wykonawca proponuje, Ty wybierasz, w którą stronę idzie firma.
  • Wiedza o klientach. Kto kupuje, dlaczego, czego się boi i o co pyta przed zakupem.
  • Szybkie akceptacje. Teksty, grafiki, oferty. Akceptacja po trzech tygodniach zatrzymuje cały projekt.
  • Obsługa zapytań. Marketing sprowadza zapytania, ale sprzedajesz Ty albo Twój zespół.
  • Dostępy i dane. Konta, faktury, informacje o sprzedaży, bez których nie da się policzyć wyniku.

Od klienta potrzebuję czterech rzeczy: briefu, dostępów, kontaktu w trakcie projektu i akceptacji tekstów. Brzmi skromnie, ale bez nich nawet najlepsza kampania utknie.

Lekcja z praktyki

Raz wycofałem się z projektu dla firmy hydraulicznej. Właściciel zlecił pracę, ale nie miał czasu w niej uczestniczyć, a bez jego wiedzy o usługach i klientach nie dało się zrobić niczego sensownego. Zwróciłem 70% przedpłaty i zakończyłem współpracę. Dla obu stron była to lepsza decyzja niż ciągnięcie projektu, który nie mógł się udać.

Co zlecić najpierw, jeśli nie chcesz oddawać wszystkiego

Nie musisz oddawać całego marketingu naraz. Jeśli budżet albo zaufanie każą zacząć ostrożnie, zleć najpierw te obszary, w których błędy kosztują najwięcej, a resztę zostaw u siebie.

  1. Kampanie płatne. Źle ustawiona reklama potrafi w miesiąc wydać budżet na przypadkowe kliknięcia. Tu doświadczenie wykonawcy zwraca się najszybciej.
  2. Pomiar i analityka. Bez nich nie ocenisz ani siebie, ani wykonawcy. Ustawienie pomiaru to jednorazowa praca, u mnie średnio 750 zł.
  3. Strona albo landing. To również wydatek jednorazowy, a dobrze zbudowana strona pracuje latami.

U siebie możesz zostawić to, co wymaga bliskości z firmą: zdjęcia z realizacji, odpowiedzi na komentarze, prośby o opinie w Google i kontakt ze stałymi klientami. Takie działania robione przez właściciela są często bardziej wiarygodne niż te przygotowane przez kogoś z zewnątrz.

Jak rozpoznać, że zlecenie działa

Czy warto zlecić marketing na zewnątrz, sprawdzisz w praktyce po mniej więcej trzech miesiącach. Dobre sygnały to rosnąca albo stabilna liczba zapytań, spadający koszt jednego zapytania, krótkie raporty, z których wynika, co się zmieniło i dlaczego, oraz to, że sam poświęcasz marketingowi mniej czasu niż wcześniej.

Złe sygnały też są czytelne. Raporty pokazują same kliknięcia i zasięgi, na pytania czekasz po kilka dni, a o zmianach w kampaniach dowiadujesz się przypadkiem. Jeśli po trzech miesiącach nie wiesz, ile kosztuje Cię jeden klient, coś w tej współpracy nie działa i trzeba o tym porozmawiać otwarcie.

Jak zabezpieczyć się przy zlecaniu marketingu

  • Konta reklamowe, domena i strona zarejestrowane na Twoją firmę, a wykonawca tylko z dostępem.
  • Umowa z zakresem, terminami i dostępami. Przy obawach o terminy można dopisać kary umowne.
  • Brak długiego okresu minimalnego. U mnie umowę na prowadzenie wypowiadasz z miesięcznym wyprzedzeniem.
  • Regularne raporty: z reklam co 2 tygodnie, z całego marketingu raz w miesiącu.
  • Zawsze masz wgląd w konta i analitykę, bez pytania wykonawcy o zgodę.

Jak wygląda start współpracy

U mnie każdy projekt przechodzi te same kroki: zgłoszenie, bezpłatna konsultacja, audyt i strategia, prezentacja projektu, umowa, przedpłata, realizacja, płatność i prowadzenie. Po pierwszej rozmowie szczegółową analizę mogę przesłać w ciągu tygodnia. Pierwszy miesiąc to zwykle porządkowanie: dostępy, pomiar, poprawki strony i start pierwszych kampanii. Od drugiego miesiąca rozmowy są krótsze, a decyzje opierają się na liczbach z raportów, a nie na przeczuciach. Szczegóły organizacji pracy, godziny kontaktu i sposób raportowania opisałem na stronie jak pracuję.

Jeśli chcesz oddać marketing w całości, zobacz, jak wygląda outsourcing marketingu w abonamencie.

Checklista przed zleceniem marketingu

  • Wiem, czego oczekuję od marketingu, i umiem to zapisać w liczbach.
  • Mam budżet na pracę i osobno na reklamę.
  • Wiem, kto w firmie akceptuje teksty i odpowiada na pytania wykonawcy.
  • Wiem, kto odbiera telefony i odpisuje na nowe zapytania.
  • Konta i domena będą na mojej firmie.
  • Umowa ma zakres, terminy i krótki okres wypowiedzenia.
Bezpłatnie · 30 minut

Porozmawiajmy
o Twojej firmie

Przed rozmową przeglądam Twoją stronę i reklamy. Po rozmowie dostajesz plan działań i widełki cenowe na piśmie.

F0002Маленькое фото автора: блок «Автор» в статьях блога и страница «O mnie»
Autor
Tom Goldman

12+ lat w marketingu internetowym, 100+ klientów. Robię strony, kampanie Google Ads i Meta Ads, CRM i automatyzacje dla małych i średnich firm. O mnie →

FAQ

Zlecanie marketingu:
pytania

Ile czasu w tygodniu muszę poświęcić na współpracę z wykonawcą?

Na starcie więcej: kilka rozmów, brief, akceptacja tekstów i projektu. W tym okresie warto zarezerwować 2–3 godziny tygodniowo. Gdy kampanie już działają, zwykle wystarczy przeczytać raport i odpowiedzieć na pytania, czyli około godziny w tygodniu. Najwięcej czasu zajmie i tak obsługa nowych klientów, a to akurat dobra wiadomość.

Czy zlecając marketing, tracę kontrolę nad kontami?

Nie, jeśli konta są zakładane na Twoją firmę. Tak pracuję: konta reklamowe, domenę i konto na platformie strony rejestruję na klienta, a sam dostaję dostęp jako wykonawca. Gdy współpraca się kończy, odbierasz mi dostęp jednym kliknięciem, a wszystko zostaje u Ciebie, razem z historią kampanii i danymi.

Czy można zlecić marketing, mając już pracownika od marketingu?

Można i często to najlepszy układ. Pracownik zna firmę, robi zdjęcia i treści na miejscu, odpowiada na wiadomości. Zewnętrzny specjalista prowadzi kampanie, analitykę i strategię, czyli obszary wymagające wąskiej wiedzy. Warunek to jasny podział zadań i wspólny raport. Mogę też przeszkolić pracownika, żeby sam prowadził prostsze działania.

Sprawdź, co warto
oddać na zewnątrz

Opowiedz, jak dziś wygląda marketing w Twojej firmie i kto się nim zajmuje. W 30 minut bezpłatnej rozmowy powiem, co ma sens zlecić, a co lepiej zostawić u siebie.